rok produkcji: 2008
czas trwania: 135 min
reżyseria: Sławomir Kryński, występują: Michał Bajor, Katarzyna Figura, Małgorzata Buczkowska, Tomasz Kot, Jacek Borusiński, Jan Frycz, Sławomir Orzechowski, scenariusz: Sławomir Kryński, muzyka: Maciej Zieliński
Maria (Katarzyna Figura) odkrywa, że jej mąż, zamożny neurochirurg Filip Morawski (Jan Frycz), ją zdradza. Jest gotowa się zemścić. Kiedy Filip wyjeżdża na sympozjum naukowe, ona wraz z kochankiem Bogusiem (Tomasz Kot) udaje się na weekend do Grand Hotelu w Sopocie. Doktorowa nie podejrzewa, że mąż upatrzył sobie dokładnie to samo miejsce na schadzkę z młodą pielęgniarką Dominiką (Małgorzata Buczkowska -Szlenkier), a informacja o sympozjum była zwykłym kłamstwem. Maria nie wie także, że jej towarzysz jest poszukiwanym przez policję przestępcą, uwikłanym w kradzież czterech milionów złotych, a do tego depcze mu po piętach oszukany przez niego wspólnik (Michał Jarmicki). Tymczasem doktora Morawskiego nęka jego fajtłapowaty asystent Jakub Bazyl (Jacek Borusiński). To jednak wciąż nie wszyscy bohaterowie skomplikowanej intrygi, która rozgrywa się w Grand Hotelu w Sopocie. Sławomir Kryński przed kilkunastu laty odniósł wielki sukces komercyjny komedią obyczajową "Dziecko szczęścia" (jeden z polskich przebojów kinowych roku 1991), później zaś zrealizował koprodukowane przez CANAL+ dramaty - "Księga wielkich życzeń" i "Listy miłosne" - z udziałem m.in. Gustawa Holoubka, Danuty Szaflarskiej, Henryka Machalicy czy Jana Nowickiego. Tym razem postanowił zmierzyć się z tematem walki płci, ukazując ją jednak w krzywym zwierciadle satyry. Bohaterami "To nie tak jak myślisz, kotku" uczynił współczesnych Polaków, uwikłanych w niecodzienny miłosny wielokąt. Rozgrywająca się na ekranie podwójna zdrada małżeńska jest u Kryńskiego pretekstem do ukazania całego ciągu komicznych wydarzeń, a w szerszej perspektywie także zachowań społecznych naszych rodaków. To właśnie odróżnia "To nie tak jak myślisz, kotku" od produkcji podejmujących z pozoru ten sam temat, takich jak "Testosteron" czy "Nie kłam, kochanie". "Siła tego typu komedii leży w konstrukcji i precyzyjnie wymyślonych sytuacjach" - przekonywał Sławomir Kryński.
bardzo udana jak na polską produkcję komedia
byłam na niej w kinie i muszę przyznać, że mnie mile zaskoczyła..
Dla zainteresowanych dziś leci w tv na tvn o 20.00, polecam
8/10